Home

Zapach stajenki

Anna Krzyżowska

stateczek-maryChciałam zachęcić wszystkie Mamy i wszystkich Ojców, by przypomnieli sobie ten moment, gdy pierwszy raz zobaczyli swoje nowo narodzone dzieci, gdy pierwszy raz je trzymali na rękach… na pewno wszystko już od dawna było gotowe (przynajmniej dla pierwszego dziecka) pieluszki wyprane w proszku antyalergicznym, starannie wyprasowane ubranka, butelki wyparzone (choć zaczęliśmy ich używać jak dziecko miało dopiero pół roku), kocyki, wózek.

A Maryja? W zaawansowanej ciąży musiała udać się do jakiejś mieściny Betlejem i jeszcze nie było dla nich miejsca w żadnej gospodzie. Oj jaki rwetes zrobiłaby Mama, stajenka-2dla której nie znalazłoby się miejsce w szpitalu. I jeszcze poród w takich warunkach. Maryjo, jak Ty mogłaś nie zwątpić? Dlaczego nie narzekałaś, nie utyskiwałaś, że św. Józef nie zadbał o lepsze lokum? Miałaś dać światu Króla, a tu nie ma dla Was miejsca. A Pismo św. milczy jak to było, gdy Władca świata rodził się jako człowiek. Jak to się odbyło? A my tak byśmy wszystko chcieli wiedzieć: ile ważył, ile mierzył, ile dostałby punktów w skali Apgar. My nie lubimy tajemnic… a Bóg nas uczy, że bardziej niż poznanie Go, liczy się miłość.

Klimat wokół Bożego Narodzenia: sentymentalno-słodko-lampkowo-choinkowy może nam pomóc tę miłość rozpalić, ale nie możemy zatrzymać się na dziecinadzie, na trywialnym zachwycie nad stajenką. Maryja znała proroctwa. Wiedziała, że Zbawiciel ma stać się barankiem prowadzonym na rzeź. I my też miejmy w pamięci, jaki był cel Wcielenia. Bóg z miłości do człowieka przyjął naturę ludzką i stał się posłuszny aż do śmierci krzyżowej, by otworzyć nam Niebo. Narodził się, by nas zbawić.

stajenka-3Lubię wyobrażać sobie Betlejem i myśleć jaki był dom Świętej Rodziny. Czy można było tam przyjść bez zapowiedzi, bez wcześniejszego anonsu, by pokłonić się Dzieciątku? Dlaczego my tak wiele spraw kalkulujemy, zastanawiamy się, czy coś jest praktyczne, użyteczne, czy ktoś się nam odwdzięczy, czy to się nam opłaca. A pierwsi do stajenki przyszli pasterze z pobliskiego pola, pachniało owcami, warunki więcej niż polowe… Dziękujemy Maryjo, że zgodziłaś się na wszystko, bezwarunkowo na wszystko.

Wstaw się za nami. Chcemy mieć taką zgodę na zastaną rzeczywistość, na wszystko: na wady, słabości, na trudności, na szorstkość charakteru, na to, że się nie rozumiemy. To da nam pokój (nie zachęcam do poddania się w walce o zdobywanie cnót).

Przy Maryi to Boże Narodzenie będzie skupione. Ona nie myślała o sobie, o tym czy został doceniony Jej trud, czy będzie miała czas tylko dla siebie, tylko oddała się. I to jest sekret tych Świąt. Będziemy najszczęśliwsi, gdy zapomnimy o sobie – konia z rzędem dla tego kto potrafi tak żyć. Mała Dziecina chce, by Ją prosić. Dlatego ośmielamy się podejść, ucałować te małe stópki i prosić, bezczelnie prosić o więcej łask: o mocną wiarę, o wytrwałość w modlitwie, o bezgraniczne zaufanie Bożej Opatrzności, o miłość w naszych rodzinach, o jedność naszych małżeństw.

stajenka-4A modlić się możemy tekstami kolęd. Polskie tradycyjne pieśni bożonarodzeniowe są po prostu piękne. Czasem zastąpić by mogły traktat teologiczny. Więc śpiewajmy w rodzinie kolędy. W szczęśliwym domu się śpiewa, a jak wiadomo powszechnie: śpiewać każdy może.

Życzę na ten Nowy Rok oddychania atmosferą domu Świętej Rodziny.

Anna Krzyżowska